Co powinniście wiedzieć o aloesie i jego działaniu na komórki nowotworowe?

Często w rozmowach z Wami pojawia się pytanie: Czy skoro aloes tak świetnie regeneruje komórki, to czy nie odnawia tych nowotworowych?

Aloesowi w swoich postach poświęcam dużo miejsca. Wynika to z wiedzy, jaką posiadam o tej cudownej roślinie. Wiem sporo :) i na to pytanie mogę odpowiedzieć: NIE. Aloes nie tylko nie przyczynia się do namnażania się komórek nowotworowych, ale też wspomaga organizm w walce z nowotworem. 

Żebyście zrozumieli o co chodzi ... napiszę najprościej jak potrafię. Komórki w organizmie komunikują się ze sobą. Jak coś jest z nimi "nie tak" to wchodzą na drogę kontrolowanej śmierci. Komórki nowotworowe mają tą komunikację zaburzoną i nie chcą się temu komunikatowi podporządkować. Jest taka substancja, która nazywa się LIKOPEN. Występuje chociażby w przetworach pomidorowych. Likopen powoduje, że ta komunikacja między komórkami "naprawia się" i komórka nowotworowa ulega samozniszczeniu.

Poza tym, jest coś takiego jak SELEKTYWNA CYTOTOKSYCZNOŚĆ. Taką właściwość posiada wiele naturalnych substancji. m. in. miód. Oznacza to, że miód zabija komórki rakowe, choć nie niszczy zdrowych komórek. 

Myślę, że musimy tu wyjść od konwencjonalnego podejścia, gdzie antybiotyk zabija zarówno dobre i złe bakterie w naszym organizmie, a leczenie raka np. "chemią" zatruwa cały organizm. Substancje naturalne potrafią odróżnić wroga od przyjaciela, czego nie potrafią te syntetyczne.

Dodane zdjęcia

Brak dodanych zdjęć...